Jesteś za granicą i widzisz kota, który ewidentnie potrzebuje pomocy. Chorego, zasmarkanego, zapchlonego, totalnie głodnego albo z jakimś urazem. Albo dwa koty, albo trzy..

Kociarze, no wiecie jak jest. Gdzie się nie pojedzie to szansa na znalezienie takiej bidy jest niemal równa 100%. Są też kraje gdzie to nie będą trzy kotki ale trzydzieści albo więcej, i z każdej strony rozpaczliwe MIAU.

Co robić?

  1. Poszukaj organizacji, która zajmuje się kotami w miejscu Twojego pobytu. Jeśli akurat w tej miejscowości nie ma – szukaj dalej.
  2. Jeśli jesteś niezbyt daleko kraju i możesz np. kota przywieźć pociągiem/samochodem do Polski, lub innego kraju w którym działa jakaś organizacja pomagająca kotom, która zgodzi się przyjąć zwierzaka – rozważ taką opcję. Oczywiście jeśli możesz zabrać zwierzaka do swojego domu – spróbuj to zrobić.
  3. Jeśli nie możesz zabrać zwierzaka, a w pobliżu nie ma żadnej sensownej organizacji popytaj ludzi – miejscowych, hotelarzy, czy nie zgodzą się pomóc w zamian za jakieś fundusze przesyłane co miesiąc (co Ci szkodzi).
  4. Jeśli punkt trzeci nie przeszedł – skontaktuj się z nami. Posiadamy kontakty ze sprawdzonymi domami stałymi i tymczasowymi w:
    • Stanach Zjednoczonych (Miami, Tampa, Los Angeles)
    • Kanadzie (Vancouver, Montreal)
    • Korei Południowej (Busan)
    • Japonii (Kyoto, Naha)
    • Hong Kongu
    • Tajlandii (Chiang Mai, Ko Samui)
    • Wietnamie (Da Nang)
    • Singapurze
    • Malezji (George Town)
    • RPA (Pretoria)
    • Ekwadorze (Quito)
    • Peru (Cuzco)

      Jeśli kraju Twojego pobytu tutaj nie ma – też zachęcamy do kontaktu, może coś wspólnie wymyślimy 🙂